uż w listopadzie zaczynam przygotowywać świąteczne ciasteczka, robiąc je partiami. Pierwszymi smakołykami, które trafiają na mój półmisek

samo.

Gdy czekolada na końcach ciasteczek jest jeszcze mokra, możesz posypać je posiekanymi orzechami – łatwo do niej przywrą, nadając smakołykom profesjonalny, cukierniczy wygląd.

Przechowywane w szczelnym pojemniku, w chłodnym miejscu, zachowają świeżość przez dwa tygodnie, z czasem stając się coraz bardziej miękkie – możesz więc śmiało przygotować je wcześniej. Lubię je zwłaszcza dlatego, że pozwalają stworzyć świąteczny półmisek słodkości bez konieczności włączania piekarnika. Daj znać, jak wyszły Twoje!