pełnego zielonych warzyw, imbiru i czosnku – i muszę przyznać, że już po pierwszym dniu poczułam się lżej. Nie dlatego, że nagle schudłam dziesięć kilogramów – to byłoby niedorzeczne – ale dlatego, że mój organizm był wdzięczny za to, że zrobiłam dla niego coś dobrego.
Z biegiem czasu oczywiście zmodyfikowałam ten przepis. Szybko odkryłam, że ziemniaki czy bataty – składniki typowe dla wielu tradycyjnych zup oczyszczających – zupełnie mi nie służą, ponieważ powodują gwałtowny skok poziomu cukru we krwi. Zamiast czuć się po nich lekko, odczuwałam jedynie zmęczenie. Opracowałam więc własną wersję o niskiej zawartości